CENTRUM FOTOGRAFII – TUCHÓW, UL. KOŚCIUSZKI 1 TEL. 790-46-46-10
E-MAIL: GKUBIT@o2.PL NIP: 993-028-94-42 REGON 121335190
kubit.iportfolio.pl

wtorek, 24 lutego 2015

CZY ZA 100 LAT BĘDZIEMY W STANIE ODCZYTAĆ DZISIEJSZE PLIKI ZE ZDJĘCIAMI?

Digitalizacja zdjęć i dokumentów miała być sposobem na zabezpieczenie materiałów przed czynnikami zewnętrznymi i właściwie nieograniczone przedłużenie ich żywotności. Jak jednak ostrzega wiceprezes Google, Vint Cerf, już w niedalekiej przyszłości odczytanie niektórych plików może stanowić nie lada problem.

Podczas corocznej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Na Rzecz Rozwoju Nauki, która odbyła się w San Jose, w Californi, Vincent Cerf ostrzegł, że bez podjęcia stosownych kroków XXI wiek może dla przyszłych historyków stać się informacyjną czarną dziurą. Paradoksalnie, ryzyko, że obecne czasy staną się nowymi “Ciemnymi wiekami” wzrasta wraz z coraz szybszym rozwojem technologii. Przyczyną tego stanu rzeczy jest starzenie się technologii potrzebnej do odczytania informacji zapisanej na niektórych nośnikach, czego doskonałym przykładem są w zasadzie jeszcze niedawno używane dyskietki floppy. Powoli do lamusa odchodzą już też płyty CD/DVD.

Ten sam problem dotyczy formatów, w których zapisane są pliki. Uniwersalne sposoby zapisu zdjęć typu JPEG czy GIF prawdopodobnie nas przeżyją, jednak czy w przypadku plików RAW też możemy mieć taką pewność? Zresztą obecna prędkość rozwoju technologii cyfrowej sprawia, że niczego nie możemy być do końca pewni. Jak więc w takim wypadku najlepiej zabezpieczyć nasze materiały?

Vint Cert postuluje stworzenie platformy, która pozwoliłaby na bezpieczne składowanie materiałów i emulację technologii potrzebnych do ich późniejszego odczytania, jednak tego typu postulaty wypowiadane przez wiceprezesa jednej z największych korporacji na świecie rodzą pytania odnośnie motywów stojących za całym przedsięwzięciem. Nie zapominajmy, że w obecnych czasach informacja i jej kontrola stały się potężną bronią.

Dodatkowo dochodzi kwestia awaryjności i delikatności sprzętu elektronicznego. Wielu z nas ma za sobą chociaż jedną awarię dysku twardego, a warto nadmienić, że jedna solidna burza słoneczna może sprawić, że większość elektroniki, którą posiadamy będzie nadawała się na złom. Ryzyko to można zminimalizować składując materiały na serwerach w chmurze, u kilku firm jednocześnie. Jednak i w tym wypadku nie mamy pewności czy firmy oferujące te usługi nadal będą istniały za kilkadziesiąt lat.


Najwyraźniej na razie nie ma dobrego rozwiązania tego problemu, a sam Vint Cerf przekonuje, że jedyną pewną formą przechowywania zdjęć, jest ich wydrukowanie i zamknięcie w bezpiecznym miejscu. Póki co, wracamy więc do punktu wyjścia.

Źródło: fotopolis.pl 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz